Loading...

Na łamach portalu Polityka Senioralna ukazał się artykuł na temat kryzysu opieki długoterminowej w Polsce, poniżej zamieszczamy skrót i zachęcamy do zapoznania się z pełnym artykułem.

Opieka długoterminowa w Polsce staje się jednym z najbardziej palących wyzwań społecznych. Liczba osób starszych rośnie z roku na rok, a wraz z nią – zapotrzebowanie na całodobową opiekę instytucjonalną. Mimo to system nie nadąża z dostosowaniem się do realiów demograficznych. Brakuje miejsc, brakuje personelu, brakuje jasnej strategii na najbliższe dekady.

Według raportu Ministerstwa Zdrowia pod koniec ubiegłego roku aż 20 tysięcy seniorów oczekiwało na miejsce w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Dla porównania – dostępnych miejsc było około 40 tysięcy. Do tego należy doliczyć niemal 35 tysięcy łóżek w sektorze prywatnym, który działa praktycznie na pełnych obrotach. Zapełnienie w komercyjnych domach opieki sięga 100%, co pokazuje skalę problemu.

Wbrew popularnej narracji o tzw. „demograficznym tsunami”, zmiany demograficzne w Polsce są przewidywalne i postępują od lat. Brakuje jednak realnych decyzji, które mogłyby zapobiec poważnemu kryzysowi opieki. System publiczny nie nadąża, a sektor prywatny – choć się rozwija – nie jest w stanie przejąć całej odpowiedzialności.

Oczekiwania wobec państwa i nowego ministerstwa

Powołanie Ministerstwa ds. Polityki Senioralnej wzbudziło spore nadzieje. Miało stać się pomostem między resortami zdrowia i rodziny, a także zainicjować politykę, która połączy wsparcie domowe z instytucjonalnym. Jednym z głównych postulatów było wprowadzenie bonu senioralnego, czyli mechanizmu finansowego umożliwiającego rodzinom uzyskanie pomocy w opiece nad osobami niesamodzielnymi.

Niestety, jak dotąd nie widać efektów prac międzyresortowych zespołów ani realnej współpracy z organizacjami działającymi w sektorze opieki. Konsultacje społeczne są ograniczone, a środowiska zajmujące się opieką instytucjonalną często czują się pomijane.

Sam projekt bonu w aktualnym kształcie nie przewiduje wsparcia dla opieki stacjonarnej. Organizacje branżowe postulują stworzenie kolejnego instrumentu – np. osobnego bonu instytucjonalnego – który uwzględni potrzeby osób wymagających całodobowego wsparcia. Bez tego trudno mówić o kompleksowym podejściu do opieki senioralnej.

Kadry i pieniądze – największe braki systemu

Dziś w Polsce funkcjonuje około 140 tysięcy miejsc w placówkach opiekuńczych. Gdyby rozwinąć ten sektor zgodnie z zapotrzebowaniem, liczba ta mogłaby wzrosnąć nawet do 300–500 tysięcy. To jednak wymaga nie tylko inwestycji w infrastrukturę, ale przede wszystkim w ludzi.

Szacuje się, że na każde dwa miejsca w domu opieki potrzebny jest przynajmniej jeden opiekun. Mówimy więc o dziesiątkach tysięcy osób, które trzeba wyszkolić, zatrudnić i odpowiednio wynagrodzić. Obecnie brakuje nie tylko chętnych do pracy, ale także stabilnych warunków, które przyciągnęłyby nowych kandydatów lub skłoniły emigrantów do powrotu.

Istnieją jednak propozycje, jak ten stan rzeczy zmienić. Wprowadzenie bonu senioralnego z realną stawką godzinową (nawet jeśli niedoskonałą) dawało przedsiębiorcom punkt odniesienia i szansę na budowanie stabilnych modeli biznesowych w zakresie opieki domowej. Potrzebne są też regulacje, które wspierałyby agencje pracy zatrudniające opiekunów z zagranicy – tak jak dzieje się to m.in. w Niemczech czy Francji.

W Polsce brakuje dziś systemowego podejścia do międzynarodowej rekrutacji. Państwa spoza UE, jak Kazachstan, Gruzja czy kraje Ameryki Południowej, mogłyby stać się naturalnym źródłem wsparcia kadrowego, ale potrzebne są narzędzia prawne i administracyjne, które ułatwiłyby taki transfer.

Czy dobrowolne ubezpieczenie opiekuńcze ma sens?

W dyskusji o przyszłości opieki długoterminowej coraz częściej pojawia się temat dobrowolnego ubezpieczenia opiekuńczego, wzorowanego na niemieckim modelu. Miałoby ono zapewniać wsparcie finansowe w sytuacji, gdy ktoś w rodzinie wymaga całodobowej opieki.

Taki mechanizm mógłby być ważnym elementem długofalowej polityki społecznej, szczególnie jeśli chodzi o młodsze pokolenia, które jeszcze dziś mogą zaplanować zabezpieczenie na przyszłość. Ubezpieczenie tego typu, wdrożone w odpowiednim czasie, może zminimalizować obciążenie budżetu państwa i dać ludziom większe poczucie bezpieczeństwa.

Choć wprowadzenie powszechnego i obowiązkowego systemu byłoby trudne, to dobrowolna forma może być realna do wdrożenia – np. przy współpracy z sektorem prywatnym. Wymaga to jednak politycznej odwagi i długoterminowego myślenia, niezależnego od kalendarza wyborczego.

Podsumowanie
Opieka długoterminowa w Polsce wymaga zdecydowanych działań. Potrzebujemy rozbudowy sieci placówek, stabilnych warunków dla personelu, realnego dialogu ze środowiskami branżowymi i finansowego wsparcia – zarówno dla rodzin, jak i przedsiębiorców działających w sektorze. Dobrowolne ubezpieczenie opiekuńcze może być jednym z narzędzi, które pomogą nam przygotować się na przyszłość. Czas działać – zanim system się załamie.

Potrzebujesz wsparcia?

Skontaktuj się z nami