Loading...

Oszustwa wobec osób starszych to już nie „pojedyncze przypadki”, ale codzienność policji i banków. W statystykach Policji przestępstwa na szkodę seniorów – szczególnie oszustwa telefoniczne i internetowe – od kilku lat utrzymują się na wysokim poziomie.
Starsze osoby są dla przestępców atrakcyjnym celem: mają oszczędności, często mieszkają same, ufają autorytetom i rzadziej weryfikują informacje w sieci.

Warto poznać najczęstsze metody oszukiwania seniorów, żeby móc na czas powiedzieć „STOP”. Zarówno we własnym imieniu, jak i w imieniu rodziców czy dziadków.

Dlaczego to właśnie seniorzy są częstym celem?

Słabsza znajomość nowych technologii

Wielu seniorów nie dorastało z internetem, smartfonem czy bankowością elektroniczną. Niektóre zasady, dla młodszych oczywiste, np. „nie podawaj kodu z SMS nikomu przez telefon”, trzeba seniorom jasno i wielokrotnie wyjaśniać.

Samotność i potrzeba rozmowy

Przestępcy doskonale wykorzystują fakt, że część osób starszych żyje samotnie. Dłuższa rozmowa telefoniczna z „wnuczkiem” czy „policjantem” nie budzi od razu niepokoju – przeciwnie, bywa miłą odmianą.

Zaufanie do autorytetów

Starsze pokolenia były wychowywane w przekonaniu, że „policjantowi się nie odmawia”, a urzędnik czy pracownik banku zawsze działa w interesie obywatela. Przestępcy podszywają się pod takie osoby właśnie dlatego, że liczą na automatyczne zaufanie.

W tym kontekście dobrze brzmi zdanie przypisywane Johannowi Wolfgangowi Goethe:

„Nie ma nic bardziej strasznego niż aktywna głupota.”

Dziś można by je odnieść do tych, którzy świadomie wykorzystują zaufanie i bezbronność osób starszych.

„Na wnuczka”, „na policjanta”, „na prokuratora”

To wciąż jedne z najczęstszych oszustw seniorów w Polsce.

Jak działa metoda „na wnuczka”?

  1. Oszust dzwoni do osoby starszej, często w nocy lub wieczorem.
  2. Podaje się za wnuka / krewnego, który spowodował wypadek, ma długi albo jest w poważnych kłopotach.
  3. Prosi o natychmiastowe pieniądze – gotówkę lub przelew – „bo inaczej pójdzie do więzienia”.
  4. Po pieniądze ma przyjść „kolega”, „prawnik” albo „policjant”, który wszystko załatwi.

Senior jest w szoku, przestraszony, często nie pyta o szczegóły. Policja wielokrotnie podkreśla, że prawdziwy funkcjonariusz nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy ani o udział w tajnej akcji.

Wersja „na policjanta / prokuratora”

Mechanizm podobny, z tą różnicą, że dzwoni „policjant CBŚP”, „prokurator” albo „funkcjonariusz NBP”:

  • informuje, że pieniądze seniora są zagrożone,
  • prosi o wypłatę gotówki z banku i przekazanie jej „do zabezpieczenia”,
  • albo namawia do przelewu na „bezpieczne konto techniczne”.

Policja i prokuratura w oficjalnych komunikatach jasno wskazują: nie prowadzą akcji z udziałem pieniędzy obywateli, a takie telefony zawsze są próbą oszustwa.

Oszustwa bankowe i BLIK – nowa twarz starych metod

Kradzież danych do bankowości

Przestępcy coraz częściej:

  • dzwonią, podając się za „specjalistów z banku”,
  • informują o „podejrzanej transakcji” i proszą o potwierdzenie danych,
  • namawiają do zainstalowania na telefonie aplikacji „do zdalnej pomocy”,
  • proszą o podanie kodu z SMS lub jednorazowego hasła.

W praktyce w ten sposób przejmują kontrolę nad kontem seniora. Banki w swoich kampaniach edukacyjnych podkreślają, że nigdy nie proszą o podanie całego hasła, kodów SMS ani o instalację podejrzanych programów.

BLIK i „pożyczki” przez komunikatory

Częsty scenariusz:

  1. Oszust włamuje się na konto społecznościowe dziecka lub wnuka seniora.
  2. Pisze wiadomość z prośbą o szybki kod BLIK: „mamo, jestem przy kasie, kartę zostawiłem w domu, pomóż”.
  3. Senior, przekonany, że pisze z bliską osobą, podaje kod z aplikacji.

Bywa też, że senior otrzymuje telefon od „pracownika banku”, który prosi o wygenerowanie i podanie kodu BLIK – rzekomo w celu „zablokowania transakcji”. To również oszustwo.

Oszustwa „na sprzedaż” – pokazowe prezentacje i fałszywi fachowcy

Pokazy garnków, pościeli, „cudownych” materacy

Choć w ostatnich latach część takich praktyk została ograniczona przepisami i karami UOKiK, nadal zdarzają się sytuacje, w których seniorzy:

  • są zapraszani na „bezpłatne badania” czy „prelekcje zdrowotne”,
  • na miejscu namawia się ich do zakupu drogich produktów (materace, urządzenia zdrowotne, garnki),
  • podpisują skomplikowane umowy kredytowe, nie do końca rozumiejąc ich treść.

UOKiK i rzecznicy konsumentów wielokrotnie ostrzegali, że ceny takich produktów bywają wielokrotnie zawyżone, a techniki sprzedaży – agresywne i nieetyczne. Senior ma jednak prawo skorzystać z ustawowego 14-dniowego prawa odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa.

Fałszywi hydraulicy, kominiarze, pracownicy spółdzielni

Inny stały motyw to wizyty rzekomych:

  • pracowników wodociągów, gazowni, elektrowni,
  • kominiarzy, monterów, pracowników spółdzielni.

Oszust prosi o wpuszczenie do mieszkania „na chwilkę”, np. żeby sprawdzić licznik, instalację. W tym czasie:

  • przeszukuje mieszkanie,
  • odwraca uwagę rozmową,
  • kradnie gotówkę, dokumenty, biżuterię.

Prawdziwi pracownicy powinni mieć legitymację i zapowiedzianą wizytę. Zawsze można zadzwonić do spółdzielni lub firmy i zapytać, czy ktoś rzeczywiście został wysłany pod dany adres.

Oszustwa internetowe: fałszywe sklepy, loterie, „pomoc techniczna”

Fałszywe oferty i sklepy

Coraz więcej seniorów korzysta z internetu. Niestety, rośnie też liczba fałszywych stron:

  • imitujących znane sklepy,
  • oferujących „superokazje” (np. sprzęt AGD, leki, suplementy „tylko dziś -80%”),
  • proszących o przedpłatę przelewem.

Po wpłacie kontakt się urywa, a towar nie dociera. Warto uczyć seniorów, aby:

  • zamawiali tylko w sprawdzonych sklepach,
  • sprawdzali opinie,
  • byli ostrożni wobec ofert „zbyt dobrych, żeby były prawdziwe”.

Fałszywa pomoc techniczna

Schemat bywa taki:

  • pojawia się komunikat na ekranie: „komputer zablokowany, zadzwoń na numer pomocy technicznej”,
  • po telefonie oszust prosi o zdalny dostęp do komputera,
  • „naprawiając” sprzęt, przejmuje dane logowania, pliki, dostęp do bankowości.

Należy jasno mówić seniorom: nie dzwonić na numery z wyskakujących okienek, tylko skonsultować się z kimś z rodziny lub zaufanym informatykiem.

Jak rozmawiać z seniorem o zagrożeniach, żeby nie wzbudzić oporu?

Konkret zamiast straszenia

Zamiast ogólnego „wszędzie są oszuści”, lepiej podać przykłady:

  • „Jeśli ktoś dzwoni i mówi, że jestem w wypadku – zawsze najpierw odłóż słuchawkę i zadzwoń do mnie na mój numer”.
  • „Bank nigdy nie poprosi Cię o kod z SMS. Gdy ktoś tak mówi – to oszust”.

Warto ćwiczyć z seniorem gotowe reakcje – krótkie zdania, które może powiedzieć i zakończyć rozmowę.

Spiszmy „zasady bezpieczeństwa”

Dobrym pomysłem jest wspólne przygotowanie prostej kartki przy telefonie lub na lodówce, np.:

  1. Nie podaję przez telefon numerów PIN, haseł, kodów z SMS.
  2. Nie wypłacam pieniędzy na „akcję policji”.
  3. Nie wpuszczam obcych bez potwierdzenia w spółdzielni.
  4. Zanim coś podpiszę lub zapłacę – dzwonię do córki/syna/wnuka.

Podsumowanie – wiedza jako najlepsza ochrona

Oszustwa seniorów ewoluują, ale ich wspólny mianownik pozostaje ten sam: presja czasu, granie na emocjach i próba odcięcia ofiary od możliwości kontaktu z rodziną czy bankiem.

Największą bronią jest świadomość zagrożeń i proste zasady:

  • nie ufać bezrefleksyjnie nieznajomym przez telefon i internet,
  • zawsze weryfikować informacje u bliskich lub w oficjalnych instytucjach,
  • nie przekazywać pieniędzy „do zabezpieczenia”,
  • rozmawiać w rodzinie o różnych metodach oszustw.

Im więcej razy spokojnie o tym powiemy, tym mniejsza szansa, że ktoś z naszych bliskich da się zaskoczyć i okraść – niezależnie od tego, jaki „sprytny” scenariusz wymyślą przestępcy.

Potrzebujesz wsparcia?

Skontaktuj się z nami