Najczęstsze metody oszukiwania seniorów
Porady
Opublikowano: 09.01.2026
- Dlaczego to właśnie seniorzy są częstym celem?
- „Na wnuczka”, „na policjanta”, „na prokuratora”
- Oszustwa bankowe i BLIK – nowa twarz starych metod
- Oszustwa „na sprzedaż” – pokazowe prezentacje i fałszywi fachowcy
- Oszustwa internetowe: fałszywe sklepy, loterie, „pomoc techniczna”
- Jak rozmawiać z seniorem o zagrożeniach, żeby nie wzbudzić oporu?
- Podsumowanie – wiedza jako najlepsza ochrona
Oszustwa wobec osób starszych to już nie „pojedyncze przypadki”, ale codzienność policji i banków. W statystykach Policji przestępstwa na szkodę seniorów – szczególnie oszustwa telefoniczne i internetowe – od kilku lat utrzymują się na wysokim poziomie.
Starsze osoby są dla przestępców atrakcyjnym celem: mają oszczędności, często mieszkają same, ufają autorytetom i rzadziej weryfikują informacje w sieci.
Warto poznać najczęstsze metody oszukiwania seniorów, żeby móc na czas powiedzieć „STOP”. Zarówno we własnym imieniu, jak i w imieniu rodziców czy dziadków.
Dlaczego to właśnie seniorzy są częstym celem?
Słabsza znajomość nowych technologii
Wielu seniorów nie dorastało z internetem, smartfonem czy bankowością elektroniczną. Niektóre zasady, dla młodszych oczywiste, np. „nie podawaj kodu z SMS nikomu przez telefon”, trzeba seniorom jasno i wielokrotnie wyjaśniać.
Samotność i potrzeba rozmowy
Przestępcy doskonale wykorzystują fakt, że część osób starszych żyje samotnie. Dłuższa rozmowa telefoniczna z „wnuczkiem” czy „policjantem” nie budzi od razu niepokoju – przeciwnie, bywa miłą odmianą.
Zaufanie do autorytetów
Starsze pokolenia były wychowywane w przekonaniu, że „policjantowi się nie odmawia”, a urzędnik czy pracownik banku zawsze działa w interesie obywatela. Przestępcy podszywają się pod takie osoby właśnie dlatego, że liczą na automatyczne zaufanie.
W tym kontekście dobrze brzmi zdanie przypisywane Johannowi Wolfgangowi Goethe:
„Nie ma nic bardziej strasznego niż aktywna głupota.”
Dziś można by je odnieść do tych, którzy świadomie wykorzystują zaufanie i bezbronność osób starszych.
„Na wnuczka”, „na policjanta”, „na prokuratora”
To wciąż jedne z najczęstszych oszustw seniorów w Polsce.
Jak działa metoda „na wnuczka”?
- Oszust dzwoni do osoby starszej, często w nocy lub wieczorem.
- Podaje się za wnuka / krewnego, który spowodował wypadek, ma długi albo jest w poważnych kłopotach.
- Prosi o natychmiastowe pieniądze – gotówkę lub przelew – „bo inaczej pójdzie do więzienia”.
- Po pieniądze ma przyjść „kolega”, „prawnik” albo „policjant”, który wszystko załatwi.
Senior jest w szoku, przestraszony, często nie pyta o szczegóły. Policja wielokrotnie podkreśla, że prawdziwy funkcjonariusz nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy ani o udział w tajnej akcji.
Wersja „na policjanta / prokuratora”
Mechanizm podobny, z tą różnicą, że dzwoni „policjant CBŚP”, „prokurator” albo „funkcjonariusz NBP”:
- informuje, że pieniądze seniora są zagrożone,
- prosi o wypłatę gotówki z banku i przekazanie jej „do zabezpieczenia”,
- albo namawia do przelewu na „bezpieczne konto techniczne”.
Policja i prokuratura w oficjalnych komunikatach jasno wskazują: nie prowadzą akcji z udziałem pieniędzy obywateli, a takie telefony zawsze są próbą oszustwa.
Oszustwa bankowe i BLIK – nowa twarz starych metod
Kradzież danych do bankowości
Przestępcy coraz częściej:
- dzwonią, podając się za „specjalistów z banku”,
- informują o „podejrzanej transakcji” i proszą o potwierdzenie danych,
- namawiają do zainstalowania na telefonie aplikacji „do zdalnej pomocy”,
- proszą o podanie kodu z SMS lub jednorazowego hasła.
W praktyce w ten sposób przejmują kontrolę nad kontem seniora. Banki w swoich kampaniach edukacyjnych podkreślają, że nigdy nie proszą o podanie całego hasła, kodów SMS ani o instalację podejrzanych programów.
BLIK i „pożyczki” przez komunikatory
Częsty scenariusz:
- Oszust włamuje się na konto społecznościowe dziecka lub wnuka seniora.
- Pisze wiadomość z prośbą o szybki kod BLIK: „mamo, jestem przy kasie, kartę zostawiłem w domu, pomóż”.
- Senior, przekonany, że pisze z bliską osobą, podaje kod z aplikacji.
Bywa też, że senior otrzymuje telefon od „pracownika banku”, który prosi o wygenerowanie i podanie kodu BLIK – rzekomo w celu „zablokowania transakcji”. To również oszustwo.
Oszustwa „na sprzedaż” – pokazowe prezentacje i fałszywi fachowcy
Pokazy garnków, pościeli, „cudownych” materacy
Choć w ostatnich latach część takich praktyk została ograniczona przepisami i karami UOKiK, nadal zdarzają się sytuacje, w których seniorzy:
- są zapraszani na „bezpłatne badania” czy „prelekcje zdrowotne”,
- na miejscu namawia się ich do zakupu drogich produktów (materace, urządzenia zdrowotne, garnki),
- podpisują skomplikowane umowy kredytowe, nie do końca rozumiejąc ich treść.
UOKiK i rzecznicy konsumentów wielokrotnie ostrzegali, że ceny takich produktów bywają wielokrotnie zawyżone, a techniki sprzedaży – agresywne i nieetyczne. Senior ma jednak prawo skorzystać z ustawowego 14-dniowego prawa odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa.
Fałszywi hydraulicy, kominiarze, pracownicy spółdzielni
Inny stały motyw to wizyty rzekomych:
- pracowników wodociągów, gazowni, elektrowni,
- kominiarzy, monterów, pracowników spółdzielni.
Oszust prosi o wpuszczenie do mieszkania „na chwilkę”, np. żeby sprawdzić licznik, instalację. W tym czasie:
- przeszukuje mieszkanie,
- odwraca uwagę rozmową,
- kradnie gotówkę, dokumenty, biżuterię.
Prawdziwi pracownicy powinni mieć legitymację i zapowiedzianą wizytę. Zawsze można zadzwonić do spółdzielni lub firmy i zapytać, czy ktoś rzeczywiście został wysłany pod dany adres.

Oszustwa internetowe: fałszywe sklepy, loterie, „pomoc techniczna”
Fałszywe oferty i sklepy
Coraz więcej seniorów korzysta z internetu. Niestety, rośnie też liczba fałszywych stron:
- imitujących znane sklepy,
- oferujących „superokazje” (np. sprzęt AGD, leki, suplementy „tylko dziś -80%”),
- proszących o przedpłatę przelewem.
Po wpłacie kontakt się urywa, a towar nie dociera. Warto uczyć seniorów, aby:
- zamawiali tylko w sprawdzonych sklepach,
- sprawdzali opinie,
- byli ostrożni wobec ofert „zbyt dobrych, żeby były prawdziwe”.
Fałszywa pomoc techniczna
Schemat bywa taki:
- pojawia się komunikat na ekranie: „komputer zablokowany, zadzwoń na numer pomocy technicznej”,
- po telefonie oszust prosi o zdalny dostęp do komputera,
- „naprawiając” sprzęt, przejmuje dane logowania, pliki, dostęp do bankowości.
Należy jasno mówić seniorom: nie dzwonić na numery z wyskakujących okienek, tylko skonsultować się z kimś z rodziny lub zaufanym informatykiem.
Jak rozmawiać z seniorem o zagrożeniach, żeby nie wzbudzić oporu?
Konkret zamiast straszenia
Zamiast ogólnego „wszędzie są oszuści”, lepiej podać przykłady:
- „Jeśli ktoś dzwoni i mówi, że jestem w wypadku – zawsze najpierw odłóż słuchawkę i zadzwoń do mnie na mój numer”.
- „Bank nigdy nie poprosi Cię o kod z SMS. Gdy ktoś tak mówi – to oszust”.
Warto ćwiczyć z seniorem gotowe reakcje – krótkie zdania, które może powiedzieć i zakończyć rozmowę.
Spiszmy „zasady bezpieczeństwa”
Dobrym pomysłem jest wspólne przygotowanie prostej kartki przy telefonie lub na lodówce, np.:
- Nie podaję przez telefon numerów PIN, haseł, kodów z SMS.
- Nie wypłacam pieniędzy na „akcję policji”.
- Nie wpuszczam obcych bez potwierdzenia w spółdzielni.
- Zanim coś podpiszę lub zapłacę – dzwonię do córki/syna/wnuka.
Podsumowanie – wiedza jako najlepsza ochrona
Oszustwa seniorów ewoluują, ale ich wspólny mianownik pozostaje ten sam: presja czasu, granie na emocjach i próba odcięcia ofiary od możliwości kontaktu z rodziną czy bankiem.
Największą bronią jest świadomość zagrożeń i proste zasady:
- nie ufać bezrefleksyjnie nieznajomym przez telefon i internet,
- zawsze weryfikować informacje u bliskich lub w oficjalnych instytucjach,
- nie przekazywać pieniędzy „do zabezpieczenia”,
- rozmawiać w rodzinie o różnych metodach oszustw.
Im więcej razy spokojnie o tym powiemy, tym mniejsza szansa, że ktoś z naszych bliskich da się zaskoczyć i okraść – niezależnie od tego, jaki „sprytny” scenariusz wymyślą przestępcy.