Ewakuacja w domu opieki
Porady
Opublikowano: 15.12.2025
- Podstawy prawne – co przepisy mówią o ewakuacji?
- Jak powinien wyglądać plan ewakuacji w domu opieki?
- Rola personelu – kto za co odpowiada?
- Ewakuacja a szczególne potrzeby seniorów
- Bezpieczeństwo seniorów to także kultura organizacyjna
- Co może zrobić rodzina, wybierając dom opieki?
- Podsumowanie – ewakuacja jako miernik jakości domu opieki
Dom opieki kojarzy się z troską, rehabilitacją i spokojną codziennością. Rzadziej myślimy o tym, co stanie się, gdy w budynku pojawi się dym, ogień albo inny rodzaj zagrożenia. Tymczasem właśnie w takich miejscach bezpieczeństwo seniorów jest szczególnie wrażliwe – większość mieszkańców ma ograniczoną sprawność, porusza się na wózkach lub o balkoniku, część zmaga się z demencją.
Państwowa Straż Pożarna co roku odnotowuje dziesiątki tysięcy pożarów w budynkach mieszkalnych; w skali kraju pożary w placówkach opiekuńczych to niewielki odsetek, ale ich skutki mogą być tragiczne, bo ewakuacja jest znacznie trudniejsza niż np. w zwykłym bloku mieszkalnym.
To dlatego ewakuacja w domu opieki nie może być tylko „papierową procedurą” – musi być realnym, przećwiczonym działaniem, znanym całemu personelowi i zrozumiałym dla mieszkańców.
Podstawy prawne – co przepisy mówią o ewakuacji?
Ochrona przeciwpożarowa w pigułce
Zasady dotyczące bezpieczeństwa pożarowego i ewakuacji w Polsce wynikają przede wszystkim z:
- ustawy o ochronie przeciwpożarowej,
- rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków.
Rozporządzenie nakłada na właścicieli i zarządców obiektów obowiązek zapewnienia warunków ewakuacji, utrzymania drożności dróg ewakuacyjnych oraz opracowania Instrukcji Bezpieczeństwa Pożarowego w obiektach o określonej powierzchni lub liczbie osób.
Instrukcja musi być aktualizowana co najmniej raz na dwa lata oraz po każdej większej zmianie w sposobie użytkowania lub przebudowie budynku. To dokument, który w domu opieki ma kluczowe znaczenie – opisuje m.in. sposób ewakuacji, liczbę mieszkańców, podział budynku na strefy pożarowe i zadania personelu.
Wymogi dla domów opieki
Dodatkowo dom opieki (DPS lub placówka prywatna) podlega przepisom:
- prawa budowlanego – w zakresie wymogów technicznych,
- przepisów sanitarno-epidemiologicznych,
- standardów opieki (np. ustawa o pomocy społecznej dla DPS).
W tych dokumentach powtarza się jedna myśl: organizacja domu musi uwzględniać bezpieczeństwo mieszkańców, w tym bezpieczną ewakuację osób o ograniczonej mobilności.
Jak powinien wyglądać plan ewakuacji w domu opieki?
Analiza mieszkańców i budynku
Dobry plan ewakuacji nie zaczyna się od rysowania strzałek na planie budynku, ale od analizy:
- ile osób przebywa w domu (w dzień i w nocy),
- ile z nich jest leżących, ile porusza się na wózku, a ile o balkoniku,
- ilu pracowników jest na zmianie,
- jak wygląda układ korytarzy, klatek schodowych, wyjść na zewnątrz,
- czy są windy, krzesła ewakuacyjne, podjazdy.
W praktyce w wielu domach opieki ponad połowa mieszkańców wymaga fizycznej pomocy przy przemieszczaniu się. To oznacza, że tradycyjny schemat „ogłaszamy alarm, wszyscy samodzielnie wychodzą na zewnątrz” zupełnie się tu nie sprawdzi.
Drogi ewakuacyjne i miejsca zbiórki
Instrukcja bezpieczeństwa pożarowego powinna dokładnie określać:
- które korytarze i klatki schodowe są drogami ewakuacyjnymi,
- gdzie znajdują się wyjścia ewakuacyjne na poziomie terenu,
- gdzie jest miejsce zbiórki na zewnątrz (najlepiej utwardzone, dostępne dla wózków, widoczne dla służb ratunkowych),
- gdzie rozlokowany jest sprzęt gaśniczy (gaśnice, hydranty, przyciski ROP itp.).
To nie jest tylko formalność – w sytuacji zadymienia liczy się każda sekunda i jasne oznakowanie drogi wyjścia może uratować życie.
Rola personelu – kto za co odpowiada?
Podział zadań i odpowiedzialności
W domu opieki podczas dyżuru zwykle jest kilka–kilkanaście osób personelu. W planie ewakuacji trzeba bardzo precyzyjnie określić:
- kto ogłasza alarm i w jaki sposób (syrena, komunikat głosowy, powiadomienie straży),
- kto odpowiada za ewakuację poszczególnych pięter lub skrzydeł,
- kto zabiera listę mieszkańców, dokumentację i apteczkę,
- kto otwiera bramy, wjazd dla straży, odcina gaz (jeśli to przewiduje procedura).
Zasada „jakoś to będzie, przecież wszyscy wiedzą, co robić” w sytuacji pożaru jest najkrótszą drogą do chaosu.
Szkolenia i ćwiczenia praktyczne
Prawo wymaga okresowych szkoleń z ochrony przeciwpożarowej, ale w obiektach takich jak dom opieki same szkolenia teoretyczne to za mało. Kluczowe są ćwiczenia ewakuacyjne – najlepiej z udziałem mieszkańców, przynajmniej częściowo.
Podczas takich ćwiczeń warto „na sucho” sprawdzić:
- ile czasu zajmuje wyniesienie osoby leżącej z II piętra,
- czy wąski zakręt korytarza pozwala na manewrowanie wózkiem,
- czy klatka schodowa nie jest zastawiona sprzętem,
- czy personel pamięta kolejność działań bez zaglądania do instrukcji.
Po ćwiczeniach konieczne jest omówienie błędów, wprowadzenie poprawek w planie i – jeśli trzeba – dodatkowe szkolenia.

Ewakuacja a szczególne potrzeby seniorów
Osoby z ograniczoną mobilnością
W domach opieki wiele osób nie jest w stanie samodzielnie chodzić. W ich przypadku trzeba przewidzieć różne metody ewakuacji:
- na wózkach inwalidzkich,
- w krzesłach ewakuacyjnych,
- na specjalnych matach lub prześcieradłach (przy mieszkańcach leżących),
- przy asekuracji dwóch osób.
Ważne jest też, by dbać o to, aby większość mieszkańców z ciężkimi ograniczeniami ruchu mieszkała możliwie blisko wyjść na zewnątrz lub na kondygnacjach z bezpośrednim wyjściem na poziom gruntu – to często uwzględnia się już na etapie organizacji domu.
Seniorzy z demencją i zaburzeniami orientacji
Osobnym wyzwaniem są mieszkańcy z demencją. W sytuacji zagrożenia mogą reagować zupełnie inaczej niż oczekujemy:
- chować się w pokoju,
- wracać po swoje rzeczy,
- nie rozumieć poleceń,
- wpadać w panikę.
Dlatego w planie ewakuacji trzeba założyć, że takie osoby w każdej sytuacji muszą być prowadzone lub fizycznie ewakuowane przez personel, nie można liczyć na ich samodzielną reakcję.
Bezpieczeństwo seniorów to także kultura organizacyjna
Ewakuacja to nie „dodatek”, tylko element opieki
Warto pamiętać, że bezpieczeństwo to nie tylko gaśnice i plany na ścianach. To także codzienne nawyki:
- drogi ewakuacyjne, które nie są zastawione wózkami i kartonami,
- drzwi, które nie są blokowane „na stałe” klinami,
- regularnie sprawdzane oświetlenie awaryjne i oznakowanie.
Jeśli personel traktuje przepisy jako „zło konieczne”, trudno oczekiwać, że w sytuacji realnego zagrożenia ewakuacja przebiegnie sprawnie.
Cytat na koniec – planowanie zamiast improwizacji
W kontekście ewakuacji w domach opieki wyjątkowo dobrze wybrzmiewają słowa Benjamina Franklina:
„If you fail to plan, you are planning to fail.”
Jeśli nie planujesz, planujesz porażkę.
W przypadku domu opieki stawką tej „porażki” jest zdrowie i życie osób, które zaufały placówce i jej pracownikom.
Co może zrobić rodzina, wybierając dom opieki?
Rodzina ma pełne prawo – a nawet obowiązek – pytać o kwestie bezpieczeństwa przy wyborze miejsca dla bliskiej osoby. Warto zadać dyrekcji kilka prostych pytań:
- Czy dom ma aktualną instrukcję bezpieczeństwa pożarowego?
- Jak często przeprowadzane są ćwiczenia ewakuacyjne?
- Jak wygląda ewakuacja mieszkańców leżących i osób na wózkach?
- Gdzie znajduje się miejsce zbiórki i jak jest przygotowane?
Odpowiedzi na te pytania i reakcja personelu dużo mówią o tym, czy bezpieczeństwo seniorów traktowane jest priorytetowo, czy raczej jako przykry obowiązek.
Podsumowanie – ewakuacja jako miernik jakości domu opieki
Dobrze przygotowana ewakuacja to jeden z najważniejszych testów jakości domu opieki. Pokazuje, czy placówka umie realnie zadbać o swoich mieszkańców w sytuacji kryzysu, a nie tylko w spokojnej codzienności.
- Jasne procedury,
- przemyślany plan budynku,
- regularne ćwiczenia,
- świadomy, przeszkolony personel
– to elementy, które decydują o tym, czy w chwili zagrożenia dom opieki będzie miejscem chaosu, czy bezpiecznego, zorganizowanego działania.
O ewakuacji lepiej myśleć zawczasu. W domu opieki to nie pesymizm, ale przejaw odpowiedzialności – za tych, którzy już nie mogą sami o swoje bezpieczeństwo zadbać.